sobota, 23 września 2023

For Death has come for the summertime

 And to take the leaves of spring

Hecate, Nemesis, Dark Mother take us in

Za nami jesienna równonoc, zrobiliśmy pierwszy krok w ciemną część roku, noce już coraz dłuższe, dni coraz krótsze, ale to dopiero początek. Ledwo co zaczynają się żółcić i czerwienić liście, Wciąż jeszcze kwitną kwiaty, te ostatnie, jesienne, wciąż jeszcze przysiądzie na kwiatach pszczoła, pająk tka swoją sieć, tu i tam przemknie się jakiś robaczek. Nadal na polach kukurydza, na krzakach jeżyny, ale nic już nie takie jak latem. 
Słońce, chmury, jakaś melancholia w powietrzu snuje się razem z dymem z palonych ognisk. 
Dzisiejszy spacer bardzo melancholijny: 




















niedziela, 27 sierpnia 2023

Księga cmentarna

Jak na gotkę przystało lubię cmentarze. Zwłaszcza te stare, gdzie mało kto zagląda, gdzie człowiek czuje się jakby wsiadł w wehikuł czasu i przeniósł się w epokę dawno minioną, po której jedynym śladem są te nagrobki, zdjęcia ludzi, o których nikt dziś prawie nie pamięta i epitafia, z  których możemy wyczytać kim byli, jak bardzo byli kochani, co im się w życiu udało. Zdjęcia w większości czarno-białe, bo jakoś tak bardziej oddają klimat. A więc zanurzmy się w mrok, chociaż akurat my spacerowaliśmy w okropnym upale i tylko drzewa dawały trochę cienia i cofnijmy o jakieś półtora stulecia w przeszłość.


































Grób Laśkiewicza, nie aż tak stary jak reszta, ale postać znana i zasłużona dla miasta. Zakłady Mechaniczne E. Plage i T. Laśkiewicz produkowały samoloty w latach 20. i 30.

niedziela, 20 sierpnia 2023

Żebyś ty chmielu na tyczki nie lazł...

 No ale gdyby nie lazł nie byłoby piwa, a gdyby nie było piwa nie byłoby Chmielaków.

Tak więc pojechaliśmy na Chmielaki, właściwie głównie po to, żeby towarzyszyć i obfotografować kolegę Mariusza, który biegł w Półmaratonie Chmielakowym.

Krasnystaw przywitał nas takim widokiem. 

czwartek, 17 sierpnia 2023

Słońce ziemią kołysze

z nieba chmury wytarło, zda się słychać jak w ciszy z kłosów sypie się ziarno...

A my wędrujemy po skansenie, pośród dojrzałych, czekających na skoszenie i tych już skoszonych, ustawionych w dziesiątki zbóż.  Na szczęście nie ma Południcy... Za to jest nostalgia. Bo przecież jeszcze jako dzieciak, nie tak dawno, chociaż w poprzednim stuleciu biegałam po takim polu pomiędzy snopkami w poszukiwaniu owadów i zwierzątek. A i do pomocy czasem zagoniono.

wtorek, 15 sierpnia 2023

Skansen


 Lubię skanseny, lubię tę magię podróży w czasie do miejsc, których już nie ma, obcych i nieobcych. Dalekich a wciąż bliskich Wychowana na wsi pamiętam niektóre rzeczy z domu, czasem byly to pamiątki, a czasem wciąż jeszcze normalne przedmioty codziennego użytku. Lubię te letnie pola zboża, rozgrzane słońcem, z których ma się wrażenie, że jeśli w środku dnia zatrzymamy się na zbyt długo, wyłoni się Południca, zapach starych domów, kwiatów i ziół w ogrodach.  Dziś pozaglądajmy do wnętrz ze świata, którego nie ma.

Dziś pierwszy raz udało mi się dotrzeć do sektora miasteczkowego,a zatem zerknijmy


 do pracowni krawieckiej

(Nie)straszne roboki


Roboki som pzelewijako łozmaite - śpiewał kiedyś Kazimierz Grześkowiak. Ale wbrew tekstowi piosenki wcale niestraszne, ba, potrafią być fascynujące. Sfotografować toto niełatwo, bo małe, usiedzieć na miejscu nie może, ale jak już się uda, satysfakcja ogromna.




Szablak, zdaje się krwisty. Albo wędrowny.

poniedziałek, 14 sierpnia 2023

Witajcie na Lisim fotoblogu. Tak jak te kwiatki dopiero się rozwija. Będą zdjęcia z wycieczek dużych i małych, po miejscach znanych i mniej znanych. Zdjęcia makro ujawnią piękno kwiatów w kroplach rosy, wzory skrzydełek motyli, magiczne światło na pajęczynach a także nie zawsze oczywisty urok „robali”. Będą nam też towarzyszyć koty, Méabh i Freddie, ponieważ KOTY... KOTY SĄ MIŁE. 


Większość zdjęć robiona aparatem Olympus OM-D E-M10 Mark IV, obiektyw M.ZUIKO 60mm f.2.8 MAKRO