czwartek, 17 sierpnia 2023

Słońce ziemią kołysze

z nieba chmury wytarło, zda się słychać jak w ciszy z kłosów sypie się ziarno...

A my wędrujemy po skansenie, pośród dojrzałych, czekających na skoszenie i tych już skoszonych, ustawionych w dziesiątki zbóż.  Na szczęście nie ma Południcy... Za to jest nostalgia. Bo przecież jeszcze jako dzieciak, nie tak dawno, chociaż w poprzednim stuleciu biegałam po takim polu pomiędzy snopkami w poszukiwaniu owadów i zwierzątek. A i do pomocy czasem zagoniono.







Kwitną rudbekie, takie same jak u babci w ogródku



 i floksy, też takie jak pod oknem . Tak, to już schyłek lata.
Nad drzwiami zawisły bukiety robione na Matki Boskiej Zielnej,
 czerwieni się kalina













Jeszcze trwa sierpień, jak to ktoś powiedział, niedziela wśród miesięcy. Niby jeszcze czas wolny, można odpoczywać, ale gdzieś tam czai się poniedziałek i powrót do pracy, powrót do czegoś dobrze znanego, ale też nowości - zapewne nowej klasy, nowych uczniów i może koleżanek czy kolegów. Ale zanim skończą się wakacje, nacieszę się jeszcze spokojem i leniwą niedzielnością sierpnia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz